Ty te moesz mie wasn wizytwk...
 
rainman
rainman   
e-mail:    
www:    

 
"AUTYZM PLUS INTELIGENCJA CZY ZESPÓŁ ASPERGERA?"

Taki był tytuł artykułu dr Renaty Stefańskiej-Klar, który kiedyś był tu opublikowany, ale ktoś artykuł ten zniszczył i autorka zrezygnowała z ponownego zamieszczania go tutaj. Jednak w zamian za to możecie Państwo przeczytać tej samej autorki artykuł pt."Albert Einstein, Izaak Newton i Zespół Aspergera"

Czy chcesz poznać bliżej problemy osób z zespołem Aspergera i dowiedzieć się czegoś więcej o tym schorzeniu? Jeśli tak, to zapraszam na stronę http://www.asperger.wizytowka.pl

"Albert Einstein, Izaak Newton i Zespół Aspergera"
____________________________________________________________
Autorka: Renata Stefańska-Klar
"Psychologia i Rzeczywistość" nr2/2003
____________________________________________________________

Domniemany autyzm u znanych osób to temat budzący nieodmiennie emocje. Zwłaszcza rodzice dzieci autystycznych bacznie śledza podobne informacje, gdyż wnoszą one nową perspektywę w prognozowanie przyszłych osiagnięć ich pociech. Albert Einstein i Isaac Newton od dawna istnieją na liście osób wskazywanych jako prezentujące objawy autyzmu w wersji aspergerowskiej.

Ciekawą notatkę zamieścił "New Scientist" z dnia 30.04.03. Znany badacz autyzmu z Cambridge University, Simon Baron-Cohen oraz matematyk Ioan James z Oxford University podjęli próbę przeanalizowania materiałów zawierających opisy zachowań oraz psychologicznych charakterystyk obu nieżyjących juz znanych fizyków, pod kątem kluczowych diagnostycznych grup objawowych w Zespole Aspergera: 1) obsesyjne zainteresowanie określonym tematem, probleme lub dziedziną, 2) trudności w kontaktowaniu sie z innymi ludźmi oraz 3) problemy z komunikacją. Badacze, podkreślając, że nie jest wprawdzie możliwe definitywne zdiagnozowanie autyzmu u kogoś nieżyjącego, jednocześnie mają nadzieję na wyjaśnienie różnic w radzeniu sobie z życiem u różnych osób z autyzmem.

Oceniane przez nich cechy osobowości Newtona i Einsteina spełniaja ten wzorzec. przy czym Einstein wydaje się być dotknięty łatwiejszą formą zaburzenia autystycznego, zaś Newton - reprezentuje ich zdaniem klasyczny przypadek syndromu Aspergera: niezwykle małomówny, był jednocześnie tak dalece pochłonięty pracą, że niemal zapominał jadać. Miał wielkie problemy z kontaktem i w ogóle z otoczeniem, które go unikało. Swoich nielicznych przyjaciół geniusz ten traktował chłodno i źle się wobec nich zachowywał. Jeśli nikt nie pojawiał się na jego wykładach, przemawiał do pustego pomieszczenia. W wieku 50 lat przeżył załamanie nerwowe i depresję, zakończone paranoją.

Natomiast Einstein, który jako dziecko również był milczkiem i samotnikiem oraz do siedmiu lat cierpiał na echolalię (obsesynie powtarzał zdania), z czasem, pomimo powszechnie znanego ekscentryzmu, poczynił wiele postepów w przystosowaniu społecznym. Zanim (dwukrotnie) ożenił się, miał bliskich przyjaciół, angażował się w liczne romanse oraz działał politycznie. Przejawiane przez Einsteina oznaki zespołu Aspergera obejmują bezgraniczne i z wielką pasją oddawanie się problemom, którymi się zajmował , łatwe i szybkie zakochiwanie się oraz toczenie walki o sprawiedliwość, które to cechy, jak twierdzi Baron-Cohen, idealnie odpowiadają syndromowi objawów w zespole Aspergera", podobnie zresztą jak i nieumiejętność prowadzenia zwykłych rozmów na banalne tematy lub po prostu o niczym.

Do badań tych krytycznie nastawiony jest Glen Elliott, psychiatra z University of California w San Francisco, który uważa że próba stawiania diagnozy na podstawie informacji biograficznych jest wyjątkowo niepewna. a wszelkie rodzaje zachowania mogą mieć różnorakie przyczyny. Jak uważa, bycie bardzo inteligentną osobą samo w sobie mogło ukształtować osobowości Newtona i Einsteina. "Można wyobrazić sobie geniuszy, którzy są społecznie nie na miejscu, jednak nie są autystyczni - mówi. - Zniecierpliwienie wobec intelektualnej powolności innych, narcyzm i pasja związana z życiową misją mogą - wszystkie razem - sprawić, że takie osoby są osamotnione i trudne we współżyciu". Elliott dodaje, że Einstein miał świetne poczucie humoru, cechę niemal nieznaną u ludzi z poważnym zespołem Aspergera.

Baron-Cohen uważa jednak, że jego hipoteza warta jest rozważenia - w społeczeństwie mogą istnieć nisze, w których doskonale mogą funkcjonować osoby z zespołem Aspergera. "Ta choroba może sprawiać, że ludzie popadają w depresję lub mają skłonności samobójcze. Jeśli możemy dowiedzieć się, jak ułatwić im życie, jest to warte zachodu" - mówi badacz. Uważa on, że mimo, iż nie można postawić pewnej diagnozy dla kogoś, kto już nie żyje, to jednak analizy na podstawie danych biograficznych mogą rzucić światło na to, w jaki sposób niektórzy ludzie z autyzmem dobrze sobie radzą, a inni - z wysiłkiem zmagają się ze swoją chorobą.

Muszę dodać, że obaj fizycy już wcześniej zostali uznani za ludzi z autyzmem przez innych inteligentnych autystów, rozpoznających w ich zachowaniach i reakcjach otoczenia dobrze sobie znany wzorzec. A zachowania, o których piszew Glenn Elliot składaja sie na obraz typowego "nerda" czyli wyśmiewanej postaci z amerykańskiego filmu rysunkowego ucznia - "frajera" i prymusika", z którym utożsamia się obecnie właśnie bardzo inteligentne dzieci z łagodnymi formami autyzmu (typ "małego profesora").

Co do poczucia humoru, które pierwotnie rzeczywiście stanowi umiejetność deficytową również w zespole Aspergera, to zaświadczam, ze można z powodzeniem ją rozwijać nawet u osób o niższym poziomie funkcjonowania. Natomiast jest to humor specyficzny, często pure-nonsensowny i nota bene charakteryzujacy właśnie Einsteina. Także i silnie zarysowany ekscentryzm uważany jest za charakterystyczna cechą osób należących do autystycznego spektrum, o ile nie mamy do czynienia z inną jednostką w klasyfikacji zaburzeń, przykładowo borderline, niektóre psychopatie, itp.

*********************************************************

Jeżeli chcesz poznać bliżej problemy osób z zespołem Aspergera i dowiedzieć się czegoś więcej o tym schorzeniu, to zapraszam na stronę http://www.asperger.wizytowka.pl